100. Jan z Nowego Sącza

Pełna setka – „Stu wybitnych lublinian i osób zasłużonych dla Lublina”! Ten poczet będzie uzupełniony o 2 osoby, które w moim przekonaniu zasługują na wyjątkowe wyróżnienie.
W piątek będzie austriacki lekarz i filantrop, a w sobotę – fotografik, który przez długie dziesięciolecia był „ambasadorem naszego miasta”. Postacią na czwartek jest człowiek, który dokonał wyczynu, wyróżniającego Lublin spośród innych miast Polski. Był nim Jan z Nowego Sącza:

100. Jan z Nowego Sącza (XV/XVI wiek) – inżynier. Problemem dla mieszkańców Lublina był deficyt wody. Toteż król Kazimierz Jagiellończyk w 1471 r. wydał dla miasta zgodę na budowę wodociągów. W 1506 r. wykonanie zadania – budowę wodociągu, długiego na kilka kilometrów zlecono inżynierowi z Nowego Sącza, rur-mistrzowi Janowi. Lubelskie dzieło mistrza Jana było skomplikowane technicznie: ze stawu na Wrotkowie, odległego około 4-5 km od centrum miasta został przeprowadzony kanał, obok którego przebiegał drewniany rurociąg z wodą pitną. Woda płynęła siłą grawitacji w wydrążonych pniach drzew, połączonych żelaznymi pierścieniami. Ścieki z miasta spływały rurą do pobliskiej Czechówki. Lubelski rurociąg był dumą miasta. Ale w 1655 r. do Lublina wkroczyły wojska moskiewsko-kozackie, potem szwedzkie i węgierskie. Urządzenia zostały zdewastowane, a biednych mieszkańców Lublina nie było stać na konserwację rurociągu. Toteż w 1673 r. został on zlikwidowany. Pozostałością po dawnym wodociągu jest nazwa Rury – dawnych jurydyk – folwarków klasztornych, znajdujących się po lewej strony Bystrzycy. Na następny wodociąg mieszkańcy Lublina czekali aż do końca XIX wieku.

Dodaj komentarz