111. Bułhak Jan

Twórca polskiej szkoły fotografii wśród dwustu najwybitniejszych mieszkańców Lublina i osób zasłużonych dla Lublina. W czwartek będą dwaj ludzie, noszący nazwisko znanego lubelskiego poety – jeden zmarły w Lublinie, drugi urodzony w tym mieście. Pierwszą postacią na środę jest Jan Bułhak:

111. Bułhak Jan (1876– 1950) – nestor polskiej fotografii. W latach 1921-1924 artysta na swoich fotografiach uwiecznił wygląd Lublina sprzed prawie stu lat. Wiele jego zdjęć stało się obrazami, symbolizującymi przedwojenny Lublin – Stare Miasto, dzielnica żydowska, uliczki, zaułki, bramy, itp.

110. Bryła Feliks

Wicewojewoda lubelski, stracony na początku okupacji wśród dwustu wybitnych lublinian. W środę będzie przedstawiony nestor polskich fotografików, dokumentujący Lublin po I wojnie światowej oraz włoski architekt i sztukator. Poniżej – Feliks Bryła:

110. Bryła Feliks (188-1939) – prawnik, wicewojewoda lubelski. Po wybuchu II w. św. uratował przed zniszczeniem 2 obrazy Jana Matejki. Aresztowany 9 XI, był więźniem Zamku lubelskiego. Został rozstrzelany przez Niemców 23 grudnia 1939 r. wraz z 9 innymi więźniami przy kirkucie na Kalinowszczyźnie.

109. Bogdanowicz Kazimierz

Dowódca w powstaniu styczniowym, stracony w Lublinie wśród dwustu wybitnych lublinian. W środę będzie przedstawiony nestor polskich fotografików, dokumentujący Lublin po I wojnie światowej oraz włoski architekt i sztukator. Poniżej – Kazimierz Bogdanowicz:

109. Bogdanowicz Kazimierz (1837-1863) – powstaniec. Urodzony w Nadrybiu, koło Puchaczowa. Chodził do Gimnazjum Gubernialnego w Lublinie. Brał aktywny udział w manifestacji horodelskiej, trzymając chorągiew ziemi chełmskiej. W czasie wybuchu postania styczniowego, w nocy z 22/23 stycznia, wraz z oddziałem liczącym 300 pieszych i 30 konnych, planował atak na garnizon rosyjski w Chełmie. Akcja się nie powiodła – Rosjanie zaskoczyli powstańców w Bukowej Małej i aresztowali powstańców. Więźniowie zostali jednak odbici przez oddział Józefa Grzywaczewskiego. Po połączeniu sił z innymi oddziałami, w dniu 17 lutego poniósł klęskę w walce z wojskami rosyjskimi pod wsią Rudka. 26 lutego został schwytany przez Rosjan w Zezulinie i przewieziony do Lublina. W czasie śledztwa nie wydał żadnego z powstańców i nie skorzystał z prośby cara o łaskę. Został rozstrzelany 6 marca i pochowany w zbiorowej mogile powstańców. W 1916 r. ciało Bogdanowicza i innych powstańców ekshumowano i przeniesiono do grobowca na cmentarzu przy ul. Lipowej. Na grobowcu był krzyż wykonany z jego dubeltówki (który zaginął). Imieniem Bogdanowicza została nazwana jedna z ulic na Węglinie Północnym.

Dziś rocznica największego pożaru w Lublinie – 1575 r.

8 maja – świętego Stanisława, biskupa męczennika. Dzisiaj w lubelskiej bazylice odpust. Trzeba pamiętać, że tragiczne w skutkach było przygotowywanie się do odpustu w 1575 r. Pożar wybuchł w nocy, między godziną drugą a trzecią w kamienicy przy ul. Grodzkiej, w tym miejscu, gdzie obecnie jest pub Święty Michał. Jadwiga Kołaczniczka piekła placki, które chciała sprzedawać na odpuście. Ten tragiczny żywioł został dokładnie opisany przez Sebastiana Klonowica. Był to największy pożar w historii miasta (nie ten, z obrazu u dominikanów). Odbudowane miasto zmieniło wygląd. Architekci i sztukatorzy z Włoch nadali mu styl, nazwany w XX wieku renesansem lubelskim.

Przy okazji – wyrażam wielkie oburzenie, że jedna lubelska „artystka”, korzystając z dotacji z Urzędu Miasta Lublin tworzy i sprzedaje swoje „dzieła” z wizerunkiem nieszczęsnej Jadwigi, nazwanej przez nią „Jadwigą Podpalaczką”.

Jako przewodnik po Lublinie stanowczo protestuję przeciw tak fałszywemu oskarżaniu osoby, która niechcący spowodowała pożar. Mogła to być też wina nieszczelnych przewodów kominowych. Nazywanie kogoś podpalaczką sugeruje, że ten pożar był podłożony celowo i złośliwie, co jest zupełnym wypaczaniem prawdy historycznej.

108. Bocheński Tadeusz

Lubelski poeta i nauczyciel wśród dwustu wybitnych lublinian i osób zasłużonych dla Lublina. Jutro będzie przedstawiony dowódca w powstaniu styczniowym, stracony i pochowany w Lublinie oraz wicewojewoda lubelski, stracony w 1939 r. Poniżej – Tadeusz Bocheński:

108. Bocheński Tadeusz (1895-1962) – poeta, pisarz, muzykolog, pedagog. Przez 13 lat (od 1918 r.) był nauczycielem greki i łaciny w I LO im. S. Staszica w Lublinie. Był stałym współpracownikiem chełmskiej „Kameny”. Pisał też utwory literackie i krytyczne recenzje do innych czasopism kulturalnych.

107. Białkowski Leon

Historyk – archiwista, dokumentujący dzieje Lublina wśród „Drugiej setki wybitnych lublinian i osób zasłużonych dla Lublina”. Jutro będzie przedstawiony dowódca w powstaniu styczniowym, stracony i pochowany w Lublinie oraz wicewojewoda lubelski, stracony w 1939 r. Poniżej – Leon Białkowski:

107. Białkowski Leon (1885-1952) – historyk, archiwista. Od 1926 r. był dyrektorem Archiwum Państwowego w Lublinie i profesorem KUL – kierownikiem katedry historii średniowiecznej. W lubelskim okresie jego działalności przedmiotem jego badań naukowych była historia gospodarcza miasta w XV w.

„Sen Leszka Czarnego” – Ludwik Głębocki, czy Władysław Barwicki?

Przy okazji prezentacji wybitnego lubelskiego malarza, Władysława Barwickiego, podałem że namalował on obraz „Sen Leszka Czarnego”. Ponieważ u kapucynów jest obraz „Sen Leszka Czarnego”, autorstwa Ludwika Głębockiego, wyjaśniam, że OBAJ ARTYŚCI NAMALOWALI OBRAZY TAK SAMO ZATYTUŁOWANE! Można się więc łatwo pomylić, co do autorstwa obrazu.

Druga pomyłka może dotyczyć innego obrazu W. Barwickiego: „Panorama Lublina od strony wjazdu zamojskiego”. Aleja wśród drzew i wieże centrum Lublina łudząco przypominają obraz Filipa Dombecka: „Wjazd generała Zajączka do Lublina”, który znajduje się w gabinecie prezydenta Lublina.

Z okazji 700-lecia Lublina dobrze byłoby zaprezentować najbardziej znane wizerunki miasta.

Lublin stolicą Polski? – raz? dwa razy? – czy wcale?

Dzisiaj wysłuchałem wywodu jednej przewodniczki po Lublinie, od czasu do czasu oprowadzającej grupy z Niemiec i Włoch, mówiącej z dumą, że Lublin był dwa razy stolicą Polski. Znam też innych przewodników po Lublinie, którzy te poglądy dalej wygłaszają przyjezdnym gościom. Słuchając takich informacji, otwieram wtedy szeroko oczy ze zdumienia, że można jeszcze w tym czasie pleść takie bzdury?! Jeśli już Lublin pełnił funkcję miasta stołecznego, to nieoficjalnie, w pierwszej połowie 1569 roku i jeszcze w lipcu tego roku kiedy była zawierana unia Polski z Litwą i był w Lublinie odbierany hołd od księcia Prus. Ale w XX wieku? – co za historyczna ignorancja! Kto dał licencję tym przewodnikom?

Nadmuchany balon PRL-owskiej propagandy, jakoby to Lublin był stolicą Polski i to aż dwa razy, nieźle się trzyma – mimo prawie trzydziestu lat od upadku komunizmu i prawie czterdziestu lat od powstania Solidarności, która złamała komunistyczny monopol na informację.

Jak to więc było z tymi rządami?

Pierwszy, Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej, utworzony w nocy z 6/7 listopada 1918 r. , zwany potocznie Rządem Daszyńskiego, był tylko rządem z nazwy! Wystarczyło Daszyńskiemu spędzić w Lublinie tę jedną noc, by przejść na trwałe do historii Polski. Nie zapominajmy – jeszcze trwała wojna, w kraju działała Rada Regencyjna – nieoficjalny rząd polski, zależny od okupantów.
Lewicowy rząd I. Daszyńskiego w ciągu kilku dni swojego istnienia nie wydał żadnego aktu prawnego! Co to więc za rząd – tylko z nazwy, nie mający żadnej realnej władzy? O jego iluzoryczności świadczy fakt, że nawet nie ma dokładnie podanego obiektu, jako ośrodka władzy. Podaje się, że ukonstytuował się w dawnym pałacu Lubomirskich, późniejszej Komisji Wojewódzkiej, ale też spotyka się informacje, że został utworzony w hotelu „Victoria” (obecnie nie istniejącym – zbombardowanym 9 IX 1939 r.). Najważniejszy dla zrozumienia całości sprawy jest fakt, że i Rada Regencyjna i rząd Daszyńskiego, przekazały w Warszawie J. Piłsudskiemu władzę w dniu 11 listopada 1918 r. i to właśnie ta data jest uznawana za początek niezależnego rządu polskiego.

Z kolei – jak można PKWN z lipca 1944 r. nazywać legalnym rządem Polski, a Lublin – stolicą Polski? Przyprowadzona z obcymi bagnetami, karabinami i czołgami władza komunistyczna nawet nie miała na tyle tupetu, żeby swój „komitet” nazwać rządem. Istniał w tym czasie w Londynie legalny rząd Polski, a ujawnione pod koniec lipca jego władze w Lublinie (Tumidajski, Cholewa), były aresztowane przez NKWD i wywiezione w głąb Rosji. PKWN przez 5 miesięcy swojego działania na prawym brzegu Wisły, nie był uznawany przez żadne państwo świata (za wyjątkiem ZSRR). Kiedy 1 stycznia 1945 r. został samozwańczo przemianowany na Rząd Tymczasowy, działał już w Warszawie.

Nie dorabiajmy więc sobie fałszywej ideologii do brutalnej rzeczywistości – tortur i mordów NKWD na polskich żołnierzach AK. Zamiast chełpić się „stołecznym miastem” z 1944 r., przypomnijmy lepiej losy tysięcy żołnierzy AK, skazywanych na śmierć przez NKWD-UB. Przypomnijmy symboliczne postacie – Zofię Pelczarską, pierwszą kobietę, zamordowaną przez NKWD na Zamku w Lublinie i Stefana Dębickiego „Kmicica”, ostatniego dowódcy AK w Lublinie, przejmującego władzę w mieście, aresztowanego przez NKWD i skazanego na śmierć. Jeśli taka była rola „stołecznego Lublina” w drugiej połowie 1944 r., to ja osobiście wnioskuję, by tym świadomym fałszerzom historii i nieukom zweryfikować licencje przewodnickie – niech się nie kompromitują w swoim rzemiośle przed turystami z kraju i zagranicy!

Już prędzej niż Lublin, na miano „stołecznego miasta” zasługuje Chełm – nie jako miasto manifestu PKWN, ale jako siedziba króla Rusi Daniela, który w połowie XIII wieku, ewakuując się z Halicza przez Tatarami przeniósł się właśnie do tego miasta.

106. Bernardoni Jan Maria

Architekt obiektu UNESCO wśród dwustu wybitnych lublinian i osób zasłużonych dla Lublina. W poniedziałek będą przedstawieni poeta i nauczyciel w LO im. Staszica, oraz historyk archiwista. Drugą postacią na sobotę jest Jan Maria Bernardoni.

106. Bernardoni Jan Maria (1541-1605) – architekt baroku, twórca lubelskiego kościoła św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty (katedry). Jezuicki artysta znany jest w kraju z budowy pierwszego kościoła św. Piotra i Pawła w Krakowie oraz manierystycznego kompleksu – Kalwarii Zebrzydowskiej.

105. Maria Bechczyc-Rudnicka

Redaktorka „Kameny” wśród dwustu wybitnych lublinian. W poniedziałek będzie przedstawiony poeta, współpracujący z lubelską „Kameną” i historyk archiwista, porządkujący dokumenty o Lublinie. Pierwszą postacią na sobotę jest Maria Bechczyc-Rudnicka:

105. Maria Bechczyc-Rudnicka (1888-1982) – pisarka, tłumaczka, krytyk teatralny. W l. 1947-1964 była kierownikiem literackim Państwowego Teatru im. J. Osterwy w Lublinie, w l. 1949-1952 – prezesem lubelskiego oddziału Związku Literatów Polskich, w l. 1960-1965 – redaktorem naczelnym „Kameny”.