60. Majewski Adam August (1838-1908) – działacz niepodległościowy, prawnik. Urodzony w Warszawie, ukończył w tym mieście gimnazjum, a następnie studiował prawo w Petersburgu. W okresie powstania styczniowego, w kwietniu 1863 r. został mianowany komisarzem Rządu Narodowego na województwo lubelskie. Aresztowany przez władze carskie, był osadzony na Zamku Lubelskim, a następnie w warszawskiej Cytadeli. Został skazany na śmierć. Wyrok zamieniono mu na 10 lat ciężkich robót na Syberii. Na zesłanie udała się dobrowolnie jego żona, Elżbieta Pawłowska. W 1876 r. powrócił z zesłania do Lublina, prowadząc kancelarię adwokacką. Miał 7 dzieci. Został pochowany na cmentarzu przy ul. Lipowej. Przedstawiana postać ma wyjątkowo dwa imiona, ponieważ jego syn i wnuk, zasługujący na osobne biogramy, też mieli imię Adam. Syn Adam Kazimierz, urodzony na Syberii, jako ordynator szpitala w Lublinie, za działalność patriotyczną został wydalony przez władze carskie z Lublina, a w czasie okupacji był więziony przez Gestapo kilka miesięcy na Zamku Lubelskim. Jego wnuk Adam, doktor medycyny, ochotniczo wstąpił do armii w 1939 r. Walczył w obronie Polski, Francji i pod Monte Cassino.
Autor: magdalenagorska
Lubelska papiernia
3. Lubelska papiernia – największa w Rzeczypospolitej i tradycja jej działalności.
Jedyne w Polsce Muzeum Papiernictwa znajduje się w Dusznikach Zdroju. Chociaż jest obiektem, należącym do czeskiego i niemieckiego dziedzictwa kulturowego, to właśnie tam możemy się dowiedzieć, że największa papiernia w dawnej Polsce znajdowała się w Lublinie.
Lubelską papiernię założył były czeladnik w papierni w podkrakowskiej Mogile, Jan Fajfer (Feifer lub też: Pfeiffer). W 1538 r. uzyskał od króla Zygmunta I Starego dotację na budowę papierni we wsi Tatary przy Wielkim Stawie Królewskim, znajdującej się na granicy Lublina. Jego papiernia była murowana i miała dwa koła młyńskie. Po roku 1560 właściciel fabryki zmarł. Zakład po Fajferze przejął jego zięć, czeladnik Tomasz Wąs. Po pożarze w 1563 r. odbudował i rozbudował zakład, tworząc największą papiernię w całej Rzeczypospolitej, zasilaną czterema kołami. Rodzinną tradycję kontynuowali jego syn Adam Wąsowicz i wnuk Michał Wąsowicz. Pomyślność zakładu trwała do czasu najazdu wojsk moskiewsko-kozackich w 1655 r., które zniszczyły groblę, tak że młyny stanęły. Po kolejnych najazdach Szwedów i Rakoczego naprawiono groblę, ale papierni już nie uruchomiono – cały zakład zamieniono na młyn, nazywany tradycyjnie papiernią. W II połowie XIX wieku rodzina niemieckich przemysłowców Krausse postawiła w tym miejscu młyn parowy, a później – elektryczny. Papiernia Fajfera – Wąsa jest widoczna na najstarszym wizerunku Lublina Brauna i Hogenberga z 1618 r.
Meyer Józef (ok. 1720 – ok. 1760)
61. Meyer Józef (ok. 1720 – ok. 1760) – malarz. Pochodził z Brna na Morawach. Kształcił się w pracowni Franciszka Ecksteina. Około 1740 r. przybył do Polski. Wykonywał freski w stylu późnego baroku i rokoka w kościele jezuitów we Lwowie i w Trembowli. Po pożarze kościoła jezuitów w Lublinie p.w. św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty (10 III 1752 r.), kiedy runęło sklepienie, Józef Meyer w latach 1756-1757 wykonał iluzjonistyczne freski dla świątyni. Po zakończeniu dzieła w lubelskim kościele, w następnym roku wymalował w całości kościół p.w. Rozesłania Apostołów dla zakonu pijarów w Chełmie. Freski Meyera w lubelskiej katedrze są najwspanialszym przykładem malarstwa iluzjonistycznego w Polsce, tworzącego złudzenie perspektywy, trójwymiarowości i krzywizny, prezentującego światłocień i bogaty zestaw barw. Najlepsze efekty iluzji można obejrzeć w skarbcu, gdzie obok fresków są kielichy i monstrancje – arcydzieła sztuki złotniczej. Z kolei zakrystia akustyczna zdumiewa nas efektami doskonałej słyszalności w przeciwległych kątach. Oba miejsca znakomicie potwierdzają znaną zasadę: „Cudze chwalicie – swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”.
Łopaciński Hieronim
56. Łopaciński Hieronim (Rafał Lubicz, 1860-1906) – etnograf, historyk i bibliofil. Urodzony w Ośnie Górnym w Wielkopolsce. Studiował na Wydziale Filozoficzno-Historycznym w Warszawie. W 1884 r. został profesorem filologii i historii w gimnazjum w Lublinie. Był członkiem korespondentem Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie. Z pasją poświęcił się językoznawstwu i etnografii Lubelszczyzny. Zgromadził cenne dzieła literatury, w tym rzadkie druki i rękopisy, obejmujące prawie 12 tysięcy tomów – również opracowania do poznania historii Lublina. W 1901 r. zorganizował Wystawę sztuki i starożytności. W l. 1904-1905 odrzucił propozycje pracy na uczelniach we Lwowie i w Warszawie. Był współtwórcą Muzeum Lubelskiego i Biblioteki Publicznej w Lublinie. Dokonywał wielu cennych odkryć naukowych do poznania historii miasta: odczytał dokumenty dotyczące budowy kopuły w wieży kościoła Wniebowzięcia NMP, odkrył fresk w tym kościele, opisywał odkryte freski w kaplicy zamkowej. Zmarł na skutek nieszczęśliwego wypadku – wypadł z pędzącej bryczki, po spłoszeniu się koni. Jego imieniem nazwano Wojewódzką Bibliotekę Publiczną i ulicę na miasteczku akademickim.
Trybunał Koronny
Lublin mało znany – część 57:
5. Zasady funkcjonowania trybunału – część 54:
Sędziowie, zwani deputatami, byli wybierani na rok, w liczbie od 27 – do około 40. Ci wybierali spośród siebie marszałka trybunału koronnego. Po rocznym pełnieniu funkcji deputata, trzeba było odczekać 4 lata na ponowny wybór. Ponieważ kalendarzowo sesja trybunału zaczynała się w Piotrkowie, tam dokonywano wyboru nowych przewodniczących kolegium sędziowskiego. Ze względu na przerwę w pełnieniu funkcji, marszałkowie trybunału rzadko powtarzali swój urząd. Najwięcej, bo aż 4 razy funkcję marszałka trybunału pełnił Jan Tarło (1684-1750) – późniejszy wojewoda lubelski i sandomierski, mający w Lublinie swój pałac przy ul. Dolnej Panny Marii (obecnie – Wojewódzki Ośrodek Kultury).
Sprawy rozpatrywano alfabetycznie, według województw. Sprawy na sądach rozstrzygano jednomyślnie. W przypadku braku jednomyślności – powtarzano głosowanie. W przypadku braku jednomyślności w drugim głosowaniu – decydowano w trzecim głosowaniu większością głosów. W przypadku braku rozstrzygnięcia – sprawa trafiała do sejmu, a od 1607 r. – do następnej sesji trybunału.
Sąd odbywał się na pierwszym piętrze. W trybunale była też kaplica, w której odbywało się nabożeństwo przed każdą sesją. Na czas działania trybunału, burmistrz i rajcy przechodzili do innych pomieszczeń. W XVIII wieku urzędowali w tzw. „małym ratuszku” – w lokalu, przy ul. Archidiakońskiej 5 (obecnie – od 2000 r. znajduje się tam nad drzwiami relief z herbem miasta).
Trybunał jest widoczny na obrazie „Pożar miasta Lublina w 1719 roku” jako jasnoróżowy obiekt w stylu barokowym, z dzwonem na frontonie. A więc – po rozpatrzeniu sprawy przez sąd, na ogłoszenie wyroku zwoływano strony dzwonem.
Archiwum trybunału mieściło się w pomieszczeniach klasztoru oo. dominikanów. Zostało wywiezione do Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie i tam spłonęło w czasie Powstania Warszawskiego w 1944 r.
7. Prestiż sędziego trybunału – część 55
Na rozpoczęcie sesji marszałek i prezydent zjeżdżali przed trybunał uroczyście karocami, w eskorcie wojska (ta karoca pojawia się w „Legendzie o czarciej łapie”). Urząd był sprawowany w zasadzie honorowo – bez stałych pensji, ale sędziowie pobierali tak zwaną taksę od każdej sprawy. Miasto miało obowiązek zapewnić sędziom bezpłatną kwaterę, a jurydyki – wyżywienie.
Rzecz oczywista – zarówno sędziowie, jak i palestra (adwokatura), nie byli zainteresowani szybkim kończeniem procesów. Taksy, to były zarobki oficjalne, ponieważ sędziowie byli często przekupni (!). Zazwyczaj trybunał był etapem w karierze wielu polityków, mających większe ambicje. A więc – zanim ktoś na długie lata został posłem, a oprócz tego – starostą, wojewodą, marszałkiem, czy nawet kanclerzem, często zaczynał swoją karierę w trybunale.
Przy okazji – prestiż zawodu sędziego wyrażał się również w tym, że panowie sędziowie, po ciężkiej pracy szli sobie podziemnym przejściem na drinki do pobliskiej winiarni „Pod Fortuną”, zastrzeżonej w tym czasie wyłącznie dla nich, a wracając z niej często w różnym stanie upojenia alkoholowego, nie natknęli się na żadnego „paparazzi”, który by dyskredytował ich majestat władzy.
8. Palestra. ( część 56)
Istnienie trybunału przyczyniało się do rozwoju adwokatury, czyli tak zwanej palestry. W przeciwieństwie do sędziów, często nie znających dobrze prawa, adwokaci byli biegłymi w ich przepisach. Wielość spraw zapewniała im niezłe utrzymanie, a przysłowiowy z „Ogniem i mieczem” proces o gruszę i jej owoce, mógł ciągnąć się latami, czy nawet dziesiątkami lat, by pełnomocnicy zacietrzewionych stron mogli dłużej „doić” swoich klientów. Warto pamiętać, że po Unii Lubelskiej, do Polski została przyłączona Ukraina, a polska szlachta i polonizujący się szybko ukraińscy bojarzy znani byli z wyjątkowego warcholstwa i pieniactwa, dając sędziom i adwokatom ciągłe utrzymanie.
„Na patrona z trybunału, co milczkiem wypróżniał rondel…”
Trybunał Koronny odbywał się przemiennie w Lublinie i w Piotrkowie Trybunalskim, Trybunał Litewski – pierwotnie w Wilnie, a później – w Nowogródku i w Mińsku. Bohater ballady Mickiewicza, mąż pani Twardowskiej, pochodził z Nowogródka, gdzie do dziś karczma „Rzym się nazywa” (dziwne – że dotąd Lublin nie jest miastem partnerskim Nowogródka, choć łączy te miasta historia trybunału). Kim więc był ten patron? – ano nikim innym, jak tylko adwokatem, występującym w imieniu powoda lub pozwanego, mówiąc inaczej – pełnomocnikiem strony.
9. Znani marszałkowie, prezydenci i adwokaci:
1. Znanymi marszałkami Trybunału Koronnego byli:
a) Eustachy Potocki (1754), ojciec Ignacego – twórcy Konstytucji 3 Maja i Stanisława Kostki – prezesa Rady Ministrów w Księstwie Warszawskim oraz ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego w Królestwie Polskim, właściciel pałacu przy ul. Staszica, a później – rezydencji w Radzyniu Podlaskim,
b) Andrzej Zamoyski (1762) – późniejszy kanclerz, reformator oświeceniowy,
c) Stanisław Małachowski (1775) – późniejszy marszałek Sejmu Wielkiego, znany jako sędzia, słynący z bezstronności, nazywany „Arystydesem polskim” (wzorem uczciwości).
2. Znanymi prezydentami Trybunału Koronnego byli:
a) Bernard Maciejowski (1586) – fundator kościoła św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty (obecnej katedry) oraz jezuickiego klasztoru i kolegium, późniejszy kardynał i prymas Polski,
b) Ignacy Krasicki, poeta (1765), późniejszy biskup. Zapoznając się z wieloma sprawami kościelno-klasztornymi, miał inspirację do napisania „Monachomachii” – wojny mnichów w zakonach (niektórzy za miejsce akcji tego utworu wskazują właśnie Lublin).
3. Najbardziej znanymi adwokatami, zwanymi też palestrantami, lub jeszcze patronami, byli:
a) Alojzy Feliński (1788-1789), późniejszy autor hymnu „Boże, coś Polskę” z 1816 r., z ówczesnym refrenem: „Przed Twe ołtarze zanosim błaganie, króla (cara) naszego zachowaj nam Panie”,
b) Kajetan Koźmian (1788-1792), poeta późnego klasycyzmu, znany z polemiki z romantykami.
Dobrucki Stanisław
15. Dobrucki Stanisław (1862-1919) – lekarz, działacz społeczny. Urodzony w Szarogrodzie na Podolu, ukończył studia w Warszawie i w czeskiej Pradze. W 1887 r. zamieszkał w Lublinie. Został ordynatorem Szpitala Żydowskiego przy ul. Lubartowskiej, a następnie Szpitala św. Wincentego a Paulo przy ul. Staszica. Dobrucki okazał się znakomitym chirurgiem i organizatorem, zaopatrując oddział w najnowsze zdobycze techniki (rentgen). Zasłynął także jako pionier w wykonywaniu operacji wyrostka robaczkowego (1904 r.)., a także w zwalczaniu cholery w 1892 r. Był przez 6 lat (aż do śmierci) prezesem Lubelskiego Towarzystwa Lekarskiego. Poza działalnością zawodową, lekarz angażował się w działalność społeczną, polityczną i kulturalną. Kandydował do rosyjskiej Dumy oraz zasiadał w Radzie Miasta. W czasie I wojny światowej otrzymał list pochwalny od dowództwa rosyjskiego za ratowanie rannych żołnierzy. Wsparł Muzeum Lubelskie swoją bogatą kolekcją numizmatyczną. Utworzył również kwartet smyczkowy, a następnie orkiestrę, w której sam grywał na różnych instrumentach. Zmarł w Lublinie. Został pochowany na cmentarzu przy ul. Lipowej. Był żonaty, miał syna i 3 córki.
Czechowicz Józef
14. Czechowicz Józef (1903-1939) – poeta, urodzony w Lublinie w dawnym hotelu „Victoria”, jako syn woźnego hotelowego. Po śmierci ojca w 1912 r., mimo biedy, jego wychowaniem i edukacją zajęła się matka. Po ukończeniu szkół w Lublinie podjął wyższe studia nauczycielskie w Warszawie, a następnie pracował jako nauczyciel. W 1923 r. założył czasopismo literackie „Reflektor”, w którym debiutował utworem „Opowieść o papierowej koronie”. W 1927 r. ukazał się pierwszy tomik jego poezji „Kamień”, za co otrzymał od władz stypendium i wyjechał na 2 lata do Francji. Po powrocie do Lublina wydawał w mieście krótko 2 dzienniki: „Kurier Lubelski” i „Dziennik Lubelski”. W 1932 r. wraz z Franciszką Arnsztajnową założył Lubelski Związek Literatów i wydał później tomik poezji „Stare Kamienie”. W 1933 r. przeprowadził się do Warszawy, współpracując z wieloma czasopismami. Został też pierwszym redaktorem kulturalnym polskiego radia. Po wybuchu wojny, 9 września 1939 r. zginął od bomby w zakładzie fryzjerskim w Lublinie. Poeta został upamiętniony pomnikiem – w miejscu jego śmierci, na placu jego imienia. Jest też muzeum biograficzne jego imienia – przy ul. Złotej na Starym Mieście.
Christians Ludwik
13. Christians Ludwik (1902-1956) – adwokat, działacz społeczny i polityczny. Urodzony w Jamoplu Podolskim. W latach 1923-1927 studiował prawo na UL w Lublinie, gdzie został prezesem koła Młodzież Wszechpolska. W latach 1932-1939 pracował jako adwokat. W l. 1934-1935 był posłem na Sejm II RP. W 1934 r. był przez kilka miesięcy we władzach ONR w Lublinie. Od 1939 r. działał w Akcji Katolickiej. W czasie kampanii wrześniowej został ranny. W latach 1941-1944 był kierownikiem miejskiego i powiatowego oddziału Rady Głównej Opiekuńczej (RGO) – społecznej organizacji charytatywnej, działającej za zgodą okupanta, niosącej pomoc okupowanej ludności. Został także prezesem Lubelskiego Oddziału PCK, niosąc pomoc więźniom zamku lubelskiego i obozu na Majdanku. Dzięki kierowanym przez niego obu tym organizacjom, zostało uratowanych w Lublinie kilkaset osób. Po wojnie, w latach 1945-1946 Christians został prezesem Zarządu Głównego PCK. W 1946 r. wydał książkę: „Piekło XX wieku”, opisując w niej warunki życia obozowego. Następnie pracował jako adwokat. Zmarł w Warszawie. Na pamiątkę jego działalności, umieszczono tablicę pamiątkową na budynku PCK przy ul. Spokojnej.
Cangerle Jan
12. Cangerle Jan (XVII wiek) – architekt pochodzenia włoskiego. W kościele Świętego Ducha w Lublinie dobudował w 1608 r. kaplicę św. Stanisława i wykonał sztukaterię. Po 1611 r., kiedy król Zygmunt III Waza wydał zgodę na przebudowę baszty północnej w murach obronnych miasta na kaplicę kościelną przy kościele dominikanów, z fundacji litewskiego magnata, wojewody kijowskiego, Janusza Tyszkiewicza, mistrz Cangerle wybudował kaplicę, zakończoną kopułą. Wygląda ona imponująco od ulicy Podwale i od Alei Unii Lubelskiej. Toteż zespół kościelno-klasztorny, oglądany od strony dawnych Stawów Królewskich nazwano Lubelskim Wawelem. Kopuła nad kaplicą, jest największą renesansową kopułą w Lublinie. Oryginalnym rozwiązaniem, nie spotykanym gdzie indziej, jest wydłużenie prezbiterium o kaplicę z przodu. Jego arcydzieło uzupełnili dwaj mistrzowie: Jan Baptysta Falconi – autor rzeźb żydowskich królów i patriarchów oraz Tomasz Muszyński – autor fresku Sąd Ostateczny. Pod koniec XVIII wieku kaplica została oddzielona klasycystycznym ołtarzem i dla turystów jest obecnie niedostępna. Mistrz Cangerle znany jest również jako autor budowy kościoła św. Anny w Kodniu.