5. Kazimierz Jagiellończyk

Poczet „Stu wybitnych lublinian i zasłużonych dla Lublina”.
Jutro kolejną postacią będzie król Zygmunt August, który wybierając Lublin na miejsce unii polsko-litewskiej, najbardziej przyczynił się do rozsławienia miasta. Dzisiaj postacią na liście „Stu…” jest król Kazimierz Jagiellończyk:

5. Kazimierz Jagiellończyk – wielki książę Litwy od 1440 r., król Polski w latach 1447-1492. Król zasłużył się dla Lublina, tworząc z w 1474 roku z tak zwanej ziemi lubelskiej – wschodniej części województwa sandomierskiego nowe województwo lubelskie, które miało obszar powyżej 10 tys. km2. Była to więc część obecnej Lubelszczyzny (w skład obecnego województwa lubelskiego wchodziły dawne województwa: lubelskie, ruskie, bełskie i brzeskie, a granice województwa między Wisłą a Bugiem wytyczono po Kongresie Wiedeńskim). Sejmik województwa lubelskiego zbierał się w najpierw Urzędowie, a od 1572 r. – w Lublinie, w kościele dominikanów (na czas sejmikowych obrad duchowni zabierali Najświętszy Sakrament). Król zwiększył liczbę jarmarków w Lublinie do czterech w skali roku, przyczyniając się do wzrostu gospodarczego miasta. Istnieje opinia, że w lubelskim zamku Jan Długosz kształcił jego synów. W Lublinie król Kazimierz został uwieczniony na fresku w kościele Wniebowzięcia NMP, jako wjeżdżający do miasta na czele oddziału rycerzy, chociaż są opinie, że to król Jagiełło wracający spod Grunwaldu. Jest to jeden ze starszych tematów świeckich w obiektach sakralnych.

Moja odpowiedź na półprawdy, czyli kłamstwa panów Czesława Dziemidoka i Krzysztofa Janika – że to zaborcy znieśli nam poddaństwo i pańszczyznę u chłopów (wypowiedzi u pana Janusza Malinowskiego)

Przeraża mnie ignorancja historyczna panów Dziemidoka i Janika! Błagam Szanownych Panów – nie zajmujcie się historią, jeśli jej za dobrze nie znacie! Co prawda są tu mniejsze szkody, niż gdyby szewc robił operację i zszywał pacjenta, ale patologia myślenia historycznego staje się niestety zaraźliwa. Niech Panowie Czesław Dziemidok Krzysztof Janik nie posługują się sloganami, bo każda pół-prawda staje się kłamstwem! Nie rozgrzeszam polskiej arystokracji, ale państwo polskie rozmontowali nasi królowie z rodu Wazów – jeszcze w XVII wieku! Jahrgeld, zwany po polsku „jurgieltem” brali magnaci od cesarza, od króla Ludwika, a w XVIII wieku -również od carycy Katarzyny. To tak wyglądało, jak dzisiaj pan Lis jest redaktorem obcej gazety w Polsce – też opłacany przez sąsiadów. Feudalizm w Europie zniosła rewolucja francuska w 1789 r. – my nie zdążyliśmy z reformami, bo naszego państwa już nie było! – i tak mieliśmy pierwszą konstytucję w Europie, a rewolucyjny, Kościuszki Uniwersał Połaniecki, redukował wymiar pańszczyzny od 1/3 – do 1/2, a chłopów, służących w powstańczej armii zwalniał z pańszczyzny całkowicie. Które z państw zaborczych zdobyło się na ten krok jeszcze w XVIII wieku? Prusy zniosły pańszczyznę i poddaństwo chłopów już w 1806 r., ale uczyniły to po ekspansji haseł rewolucyjnej Francji (zwłaszcza po przegranych wojnach z Napoleonem), Austria uczyniła to w okresie Wiosny Ludów, zresztą zręcznie wcześniej buntując chłopów przeciw szlachcie w Galicji, w czasie rewolucji krakowskiej w 1846 r., by osłabić ruch powstańczy (tzw. rabacja galicyjska). Przewrotny car Aleksander II zniósł pańszczyznę w Rosji w 1861 r., – ale nie w tzw. Królestwie! – celowo, by ta część imperium była najbardziej zacofana i społecznie i gospodarczo. Akcję zniesienia pańszczyzny postawił sobie za cel, powstańczy Rząd Narodowy w 1863 r. i carat nie miał innego wyjścia, jak zatwierdzić postanowienia rządu powstańczego. Trudno było oczekiwać od Polaków reform w XIX wieku, kiedy nie mieli własnego państwa! Jest to więc nieświadome lub zamierzone kłamstwo autorów. W obu rewolucyjnych społecznie powstaniach: kościuszkowskim i styczniowym, ta sprawa była stawiana przez władze powstańcze. Skrót myślowy, dokonany przez autorów jest raczej demagogią niedouczonych historycznie amatorów. Przypomina mi to, wykład jednej z przewodniczek, która mówiła, że Ignacy Potocki to był pijak i karciarz, który przegrał swój majątek w Kurowie w karty. Zirytowałem się wtedy, mówiąc, że przede wszystkim był działaczem KEN i autorem pierwszej wersji Konstytucji 3 Maja, a przegrał majątek w karty w dniu 24 lipca 1792 r., akurat w Kurowie – Olesinie, gdy tam z wojskiem stał książę Józef Poniatowski, gdy wszyscy dowiedzieli się, że i tak Rosja im te majątki skonfiskuje, bo akurat dzień wcześniej król przystąpił do Targowicy (mam pamiętniki Niemcewicza, opisujące to zdarzenie, kiedy zdesperowani ludzie stawiali w karty własne fortuny). Z przegraniem majątku niby prawda – ale bez podania zasług Ignacego i przyczyn jego „hazardu” – zupełnie inny sens! Odnośnie przyczyn upadku państwa polskiego, napisałem 13 lipca artykuł o bratobójczej bitwie pod Mątwami 1666 r., po której nastąpił niekorzystny dla Polski rozejm z Rosją w Andruszowie. W tym miesiącu minie 350 rocznica jego podpisania. Warto sięgnąć do tragicznej postaci Jana Kazimierza, który był pierwszym grabarzem państwa polskiego, a w tym znacznie mu pomogli jego ojciec i starszy brat. (Polecam Jasienicy „Rzeczpospolitą Obojga Narodów”).

4. Władysław Jagiełło

Poczet „Stu wybitnych lublinian i zasłużonych dla Lublina”. Jutro kolejną postacią będzie Kazimierz Jagiellończyk. Dzisiaj prezentowany jest król Władysław Jagiełło:

4. Władysław Jagiełło – wielki książę litewski od 1377 r., król Polski w latach 1386-1434. Kiedy stolicą Polski był Kraków, stolicą Litwy – Wilno, a na autonomicznym Mazowszu rządzili książęta mazowieccy, droga z Krakowa do Wilna prowadziła przez Lublin. To właśnie w Lublinie, po zawarciu unii w Krewie, rycerstwo polskie wybrało Jagiełłę na męża Jadwigi i na króla Polski. Jagiełło dobrze się czuł w tym gościnnym mieście. Na jego polecenie gotycka kaplica Świętej Trójcy, reprezentująca kulturowy Zachód, otrzymała wystrój bizantyjski, reprezentujący kulturowy Wschód. Kaplica, zmieniając wystrój – nie zmieniała swojej katolickiej funkcji! Po wielkim zwycięstwie nad Krzyżakami pod Grunwaldem, Jagiełło ufundował jedyny w Polsce kościół wotywny, Wniebowzięcia NMP i klasztor sióstr brygidek – właśnie w Lublinie. Kościół budowali wzięci do niewoli Niemcy, osadzeni w wiosce Niemce – 15 km na północ od Lublina. Dla mieszczan lubelskich Jagiełło wydał w 1392 r. przywilej składu, że każdy kupiec, przejeżdżający przez miasto, musiał wystawić w nim swój towar, ustanowił 16-dniowy jarmark na Zielone Świątki, a w 1405 r. zwolnił kupców z ceł w handlu z kupcami z Litwy i Rusi.

Blokada sejmu … i co dalej? – ROZWIĄZAĆ SEJM!

„Nowoczesny” Petru domaga się rozpisania nowych wyborów do sejmu, a anarchiści z jego partii i z PO, blokując salę plenarną sejmu, chcą spowodować paraliż władzy ustawodawczej państwa, a w ślad za tym – struktur całego państwa. Co powinien zrobić prezydent, kiedy 11 stycznia sala plenarna będzie dalej blokowana przez warchołów? – wprowadzić straż marszałkowską, która by ich siłą stamtąd powyciągała, używając przemocy fizycznej? – w żadnym wypadku! – wtedy w świat poszłyby zdjęcia, jak to faszystowska junta Kaczyńskiego brutalnie rozprawia się z opozycją.

NAJLEPSZYM SPOSOBEM NA WARCHOŁÓW JEST … ROZWIĄZANIE SEJMU! A wtedy pani Mucha zaśpiewa sobie, ale w kabarecie. W nowym parlamencie PiS z Kukizem będą mieć razem ponad 70% mandatów, będą mogli zmienić konstytucję, a za kolejne próby zakłócania obrad nowego sejmu, będą dla posłów srogie kary dyscyplinarne – łącznie z pozbawianiem mandatu posła. Wtedy skończy się żałosny sejmowy cyrk tych, którzy nie mogą się pogodzić z regułami demokracji, że większość sejmową mają ci, którzy zostali wybrani w demokratycznych wyborach.

Mam nadzieję, że eksperci z kancelarii prezydenta ten wariant też rozważają.

„Legalne” – bezprawie, czyli o służbowym spotkaniu prezydenta Lublina z aferzystą Gąsiorowskim

Wystarczy stworzyć takie „prawo” dla swoich, że to co powinno być nielegalne, staje się legalne. Sam Palikot kiedyś udzielił wywiadu, jak to w majestacie ówczesnego „prawa”, stworzonego dla niego i jemu podobnych, dorabiał się fortuny, nie płacąc żadnych podatków. Otóż wszystkie zyski ładował w lokaty, które były zwolnione od podatków. Brał kredyty, a odsetki od kredytów ładował w koszty. Można się „uczciwie” bogacić? – można! To dla Bagsika i Gąsiorowskiego został stworzony „oscylator” i tylko oni, jako wtajemniczeni (prawdopodobnie dlatego, że z „narodu biznesmenów”), mieli poufne informacje – gdzie, kiedy i o ile będzie zmieniona stopa procentowa. Trudno posądzać ich o zmysł jasnowidzenia. Jak można seryjnie wygrywać czwórki, piątki i szóstki w totolotka? Skorumpowani pracownicy banków tylko im „uchylali rąbka tajemnicy” i ci się bogacili. Jeśli już ktoś Gąsiorowskiego nazwał aferzystą, a on sam uciekł do Izraela przed polskim wymiarem sprawiedliwości, to jaki „biznes” miał pan Żuk, spotykając się z podejrzanym – bądź, co bądź – typem? – i to robiąc eskapadę za takie pieniądze? Wracając do legalności i bezprawia – już starożytni filozofowie ćwiczyli ten problem, że wystarczy tak zmienić prawo, żeby to co jest nielegalne, było legalne. I mamy teraz nowy język dla morderców i złodziei: morderstwo nazywa się eutanazją, a kradzież – defraudacją, Kończąc – sam wyjazd Żuka na spotkanie z Gąsiorowskim za półtora miliona zł jest dla Żuka kompromitujący, a służbowe – za publiczne pieniądze, spotykanie się z podejrzanym typem, zupełnie niszczy wizerunek lubelskiego „guru” PO i WL.

3. Kazimierz Wielki

Poczet: „Stu wybitnych lublinian i zasłużonych dla Lublina”.

2 stycznia rozpocząłem prezentację 100 wybitnych postaci z Lublina i zasłużonych dla Lublina. Wczoraj był założyciel miasta, Władysław Łokietek, jutro będzie Władysław Jagiełło, a dzisiaj jest król Kazimierz Wielki:

3. Kazimierz Wielki – król Polski, panujący w latach 1333-1370. „Zastał Lublin drewniany, a zostawił murowany”. Spośród wielu miast Polski, gdzie z inicjatywy króla powstały zamki, a miasta otrzymały mury obronne, Lublin zasługuje na wyróżnienie. Ekspansja króla na Ruś Halicką, i z kolei – odwetowa wyprawa wojsk tatarsko-ruskich na Lublin 1341 r., pobitych przez króla nad Bystrzycą (dzielnica Tatary), zmobilizowała go do wzmocnienia obronności Lublina, jako twierdzy we wschodniej Małopolsce. W 1342 r. rozpoczęto budowę zamku z kaplicą Świętej Trójcy, otoczono miasto murami obronnymi i wybudowano dla dominikanów klasztor i kościół św. Stanisława. W późniejszym czasie do Bramy Krakowskiej dobudowano przed-bramie, a przed nią była sucha fosa, zasypana w 1611 r. Zamek był także siedzibą Jagiellonów, a Król Zygmunt August doprowadził w nim do zawarcia unii Polski z Litwą. Został zburzony przez Szwedów (1656) i księcia Siedmiogrodu Rakoczego (1657). Na jego miejscu, w roku 1826 postawiono nowy zamek, z przeznaczeniem na więzienie. Muzeum na zamku istnieje od 1957 r. Fragmenty zamku Kazimierza Wielkiego, wystającego poza mury obecnego zamku, odsłonięto w 1957 r.

PO i WL w Lublinie, pieją jednym chórem. Chociaż jest już Żuk przegrany, stoją za nim murem.

Wyjazd Żuka (i jego licznej świty) do Izraela za około półtora miliona złotych w celu „roboczego” spotkania z aferzystą Gąsiorowskim (z Art-B – z początku lat dziewięćdziesiątych), nie przeszkodził radnym Lublina w heroicznej obronie swojego „guru”. Ciekawe – jakie doświadczenia wymienili ze sobą w Izraelu Żuk i Gąsiorowski – jak najchytrzej okradać Polskę? A co na to powie wrażliwy na swój „image” radny Marcin Nowak – dalej będzie się fotografował z Żukiem, ogłaszając w mediach, że jest radnym niezależnym, a w decydującym momencie – pokazującym swoją dyspozycyjność i lojalność wobec swojego bossa?

2. Władysław Łokietek

Poczet: „Stu wybitnych lublinian i zasłużonych dla Lublina”.

Zgodnie z zapowiedzią, na 700-lecie Lublina, wczoraj zacząłem prezentację stu postaci, zasłużonych dla miasta. Jutro będzie przedstawiony król Kazimierz Wielki Dzisiaj jest król Władysław Łokietek:

2. Władysław Łokietek – książę, panujący w Polsce od roku 1306, a jako król – w latach: 1320-1333. 15 sierpnia 1317 roku, pod Krakowem, Władysław Łokietek, jeszcze jako książę, wydał przywilej lokacyjny dla Lublina. Lokacje miast w Polsce, według prawa magdeburskiego, porządkujące ich życie administracyjne i gospodarcze, polegały na nadaniu przez władcę autonomii – miasto otrzymywało władzę administracyjną (rada z burmistrzem) i władzę sądowniczą (ława z wójtem). Ale w małym Lublinie i innych miastach, władzę administracyjną i sądowniczą sprawował w jednych rękach wójt, którego urząd był dziedziczny, wykupiony w Lublinie przez rajców w 1504 r. Pierwszym gospodarzem lokowanego Lublina był doświadczony organizowaniu życia miasta, mieszczanin krakowski, Maciej z Opatowca. Lublin był pierwszym polskim miastem na wschód od Wisły, lokowanym na prawie magdeburskim. Ewentualna wcześniejsza lokacja miasta z czasów Leszka Czarnego, nie znajduje potwierdzenia źródłowego, a częste najazdy Tatarów, Jadźwingów i Litwinów w II połowie XIII wieku, nie sprzyjały osadnictwu. Obecnie centralny plac miasta między Bramą Krakowską a nowym ratuszem nosi imię Łokietka.

1. Leszek Czarny

Poczet: „Stu wybitnych lublinian i zasłużonych dla Lublina”.

Zgodnie z zapowiedzią, na 700-lecie Lublina, dzisiaj zaczynam prezentację stu postaci, zasłużonych dla miasta. Jutro będzie przedstawiony król Władysław Łokietek. Pierwszą postacią tej listy jest książę Leszek Czarny:

1. Leszek Czarny – książę krakowski z rodu Piastów w latach 1279-1288. Jest to jedyna postać sprzed lokacji miasta. W czasie dziesięcioletniego panowania książę skutecznie odpierał najazdy Jadźwingów, Litwinów i Tatarów. Po najeździe Jadźwingów na Lublin w 1281 r., w czasie pościgu za nimi, pobił ich i uwolnił wziętych do niewoli mieszkańców Lublina. Następnie zorganizował ekspedycję rycerstwa polskiego przeciw Jadźwingom, niszcząc zupełnie ich państwo. W Lublinie książę jest znany z budowy kościoła świętego Michała – głównego kościoła mieszczan lubelskich, zwanego później farą (kościołem parafialnym), pełniącego również funkcję kolegiaty, a nawet, na początku XIX wieku – katedry. Księciu Leszkowi przypisuje się także budowę kamienno-ceglanej wieży, która znajduje się na dziedzińcu zamkowym, i która jest jedynym zabytkiem sztuki romańskiej na Lubelszczyźnie. Z pobiciem Jadźwingów i uwolnieniem mieszkańców Lublina jest związana najpiękniejsza legenda o Lublinie, znana jako „Sen Leszka Czarnego”. W czasie dramatycznej rozbiórki kościoła, w połowie XIX wieku, obraz z księciem i św. Michałem Archaniołem przeniesiono do kościoła św. Piotra i Pawła.

700-lecie Lublina – stu wybitnych lublinian i osób zasłużonych dla Lublina.

Rok 700-lecia nadania miastu praw miejskich jest okazją do przypomnienia najważniejszych postaci, które to miasto tworzyły, wpływały na jego rozwój gospodarczy, społeczny i kulturalny oraz przysporzyły miastu sławy.

Począwszy od jutra, codziennie, za wyjątkiem niedziel, zacznę przedstawiać po jednej ze stu wybranych przeze mnie postaci, które będą się ukazywać do końca kwietnia. Listy wybranych „stu lublinian i osób zasłużonych dla Lublina” na razie nie publikuję – w stosunku do przedstawianych wcześniej propozycji zaszły dość istotne zmiany. Każdego dnia będzie zapowiedź następnej postaci. Każda postać będzie opisana za pomocą równo 1000 znaków netto – bez względu na skalę zasług i znajomości postaci. Cezurą, zamykającą moją prezentację jest rok śmierci każdej osoby – najpóźniej 2000, osoby zmarłe w XXI wieku, nie zmieszczą się na tej liście. Listę otwiera jedyna postać sprzed nadania praw Lublinowi (według nie potwierdzonych niektórych opinii, to właśnie on lokował wcześniej miasto, zniszczone przez Jadźwingów). Potem nastąpi sześciu królów (nie mylić ze świętem sześciu króli u Petru), a potem – alfabetyczna lista wyróżnionych: 100 postaci – po 1000 znaków każda. Jutro będzie książę Leszek Czarny. Jutro też dowiedzą się Państwo, kto będzie następny na liście. Zapraszam do odwiedzania mojej listy.