5. Lubelska Szkoła Wydziałowa.

5. Lubelska Szkoła Wydziałowa.

Po likwidacji szkoły jezuickiej, opuszczony obiekt przejęła Komisja Edukacji Narodowej, a w nowej szkole uczyło wielu dawnych jezuickich wykładowców. W 1774 r. kolegium przemianowano na Szkołę Wojewódzką, a w 1781 r. – na Szkołę Wydziałową. Prowadzona przez KEN szkoła była pierwszą szkołą świecką w mieście, a językiem wykładowym był język polski.

6. Lubelska szkoła średnia na początku XIX wieku.

W czasach zaboru austriackiego lubelska szkoła została przemianowana na gimnazjum austriackie, a w okresie Księstwa Warszawskiego – na Szkołę Departamentową (od nazwy departamentu – odpowiednika województwa). W Królestwie Polskim, w 1817 r. szkołę przemianowano na Wojewódzką.

Najbardziej znanym uczniem lubelskiej Szkoły Wojewódzkiej był Józef Ignacy Kraszewski, który po roku nauki w latach 1826-1827 nie otrzymał promocji do następnej klasy z powodu kłopotów z matematyką.

VII. EDUKACJA W LUBLINIE

Lublin mało znany – część 61:

VII. EDUKACJA W LUBLINIE – W CIENIU KRAKOWA, WILNA I ZAMOŚCIA.

1. Szkoła parafialna przy lubelskiej farze.

Pierwsza lubelska szkoła, zwana elementarną powstała przy parafii św. Michała. Utrzymywana była z funduszy rady miejskiej. Pierwsze wzmianki o lubelskiej szkole pochodzą z początku XV wieku. Na czele szkoły stał rektor, mający wyższe wykształcenie. Wykładowcami byli duchowni. Uczniowie i wykładowcy mieszkali w akademikach. Zamożniejsi uczniowie mieszkali na stancjach.
Po utworzeniu drugiej parafii św. Mikołaja na Czwartku powstała w Lublinie druga szkoła elementarna.

2. Kolegium jezuickie w latach 1586-1773.

W 1586 r. przy jezuickim kościele św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty powstało kolegium, mające status szkoły średniej, kształcące przede wszystkim młodzież szlachecką. Został zbudowany potężny gmach szkoły, kształcący jednocześnie kilkuset uczniów. Pierwszym rektorem kolegium był wybitny teolog oraz znawca i tłumacz literatury antycznej, ks. Stanisław Warszewicki. Innym wybitnym rektorem tej szkoły był ks. Franciszek Koźmiński, architekt który w latach 1752-1754 przebudował spaloną katedrę oraz dobudował do niej zakrystię akustyczną i salę paradną, zamienioną obecnie na skarbiec. (Oba obiekty, obok cudownego obrazu MB Płaczącej są obecnie największymi atrakcjami katedry). Jezuickie kolegium istniało do 1773 r., kiedy bullą papieską rozwiązano zakon jezuitów.

Za obecnego spadkobiercę lubelskiego kolegium uważa się I LO im. Stanisława Staszica, legitymujące się właśnie datą założenia szkoły w 1586 r.

Lublin mało znany – część 62:

3. Szkoły zakonne w przedrozbiorowym Lublinie.

Oprócz publicznych szkół, tworzonych głównie dla młodzieży szlacheckiej, istniały wewnętrzne szkoły klasztorne, kształcące przyszłych księży – zakonników. W okresie przedrozbiorowym istniały w Lublinie głównie szkoły u dominikanów i u bernardynów.

W historii Lublina zapisał się kilkudziesięcioletni epizod dominikańskiej szkoły teologicznej, Studium Generale, założonej w 1644 r., przez świątobliwego ojca Pawła Ruszla, działającej do 1686 r. Poziom naukowy szkoły oraz niezwykła osobowość jej założyciela, wyróżniały tę szkołę spośród innych szkół zakonnych w Polsce.

W XVIII wieku, od 1714 r., edukacją duchownych zajął się zakon misjonarzy, którzy w 1788 r. przejął również seminarium duchowne przy lubelskiej farze. Po ustanowieniu diecezji lubelskiej 1805 r., szkoła otrzymała nową nazwę: Seminarium Diecezjalne Lubelskie.

4. Edukacja panien szlacheckich.

Edukacją młodzieży żeńskiej zajmowały się siostry wizytki, sprowadzone do Lublina w 1723 r. Młode dziewczęta, przebywające w przyklasztornej szkole uczyły się łaciny i języka francuskiego, a oprócz tego – wielu praktycznych zajęć, niezbędnych w życiu dorosłej kobiety. 18 lutego 1732 r. w drewnianym klasztorze wydarzyła się tragedia: w wyniku pożaru śmierć poniosło 7 sióstr zakonnych i 18 szlacheckich uczennic. Po 2-letnim gościnnym pobycie u sióstr brygidek, w 1734 r. wizytki wróciły do nowego, już murowanego klasztoru. Po ostatecznym opuszczeniu klasztoru w 1810 r., siostry trafiły ponownie do klasztoru sióstr brygidek.

5. Lubelska Szkoła Wydziałowa.

Po likwidacji szkoły jezuickiej, opuszczony obiekt przejęła Komisja Edukacji Narodowej, a w nowej szkole uczyło wielu dawnych jezuickich wykładowców. W 1774 r. kolegium przemianowano na Szkołę Wojewódzką, a w 1781 r. – na Szkołę Wydziałową. Prowadzona przez KEN szkoła była pierwszą szkołą świecką w mieście, a językiem wykładowym był język polski.

6. Lubelska szkoła średnia na początku XIX wieku.

W czasach zaboru austriackiego lubelska szkoła została przemianowana na gimnazjum austriackie, a w okresie Księstwa Warszawskiego – na Szkołę Departamentową (od nazwy departamentu – odpowiednika województwa). W Królestwie Polskim, w 1817 r. szkołę przemianowano na Wojewódzką.

Najbardziej znanym uczniem lubelskiej Szkoły Wojewódzkiej był Józef Ignacy Kraszewski, który po roku nauki w latach 1826-1827 nie otrzymał promocji do następnej klasy z powodu kłopotów z matematyką.

62. Migalski Leon (1881-1941)

62. Migalski Leon (1881-1941) – rzeźbiarz. Urodzony w Węgrzynowie koło Szczekocin. W latach 1907-1911 studiował rzeźbę w Krakowie pod kierunkiem Konstantego Laszczki. W 1930 r. artysta przybył do Lublina. Prowadził zakład kamieniarsko-rzeźbiarski przy ul. Zamojskiej. Migalski wykonywał liczne nagrobki dla lubelskich cmentarzy. Rzeźbił najczęściej w czerwonym piaskowcu. Wykonane przez niego nagrobki miały kształt figuralny lub formę płyty. Artysta wykonywał także nagrobki skrzyniowe. W 1933 r. wykonał rzeźbę dla swojego grobowca. Wśród częstych jego motywów artystycznych był najczęściej Chrystus w Ogrójcu, figura NMP, niewiasta w stroju antycznym, dziecko zawieszające wianek na krzyżu, głowy łabędzie i ornamenty geometryczne. Zajmował się też wykuwaniem nagrobnych inskrypcji. Migalski wykonał kilkadziesiąt rzeźb nagrobnych – głównie na cmentarzu przy ul. Lipowej, ale także na pozostałych lubelskich cmentarzach – na Kalinowszczyźnie, przy ul. Unickiej i do podlubelskich cmentarzy. Na początku wojny, po zabraniu przez Niemców części jego zakładu, podupadł na zdrowiu i zmarł w szpitalu. Został pochowany na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie.

Szkoły zakonne w przedrozbiorowym Lublinie.

 

3. Szkoły zakonne w przedrozbiorowym Lublinie.

Oprócz publicznych szkół, tworzonych głównie dla młodzieży szlacheckiej, istniały wewnętrzne szkoły klasztorne, kształcące przyszłych księży – zakonników. W okresie przedrozbiorowym istniały w Lublinie głównie szkoły u dominikanów i u bernardynów.

W historii Lublina zapisał się kilkudziesięcioletni epizod dominikańskiej szkoły teologicznej, Studium Generale, założonej w 1644 r., przez świątobliwego ojca Pawła Ruszla, działającej do 1686 r. Poziom naukowy szkoły oraz niezwykła osobowość jej założyciela, wyróżniały tę szkołę spośród innych szkół zakonnych w Polsce.

W XVIII wieku, od 1714 r., edukacją duchownych zajął się zakon misjonarzy, którzy w 1788 r. przejął również seminarium duchowne przy lubelskiej farze. Po ustanowieniu diecezji lubelskiej 1805 r., szkoła otrzymała nową nazwę: Seminarium Diecezjalne Lubelskie.

4. Edukacja panien szlacheckich.

Edukacją młodzieży żeńskiej zajmowały się siostry wizytki, sprowadzone do Lublina w 1723 r. Młode dziewczęta, przebywające w przyklasztornej szkole uczyły się łaciny i języka francuskiego, a oprócz tego – wielu praktycznych zajęć, niezbędnych w życiu dorosłej kobiety. 18 lutego 1732 r. w drewnianym klasztorze wydarzyła się tragedia: w wyniku pożaru śmierć poniosło 7 sióstr zakonnych i 18 szlacheckich uczennic. Po 2-letnim gościnnym pobycie u sióstr brygidek, w 1734 r. wizytki wróciły do nowego, już murowanego klasztoru. Po ostatecznym opuszczeniu klasztoru w 1810 r., siostry trafiły ponownie do klasztoru sióstr brygidek.

Majewski Adam August (1838-1908)

60. Majewski Adam August (1838-1908) – działacz niepodległościowy, prawnik. Urodzony w Warszawie, ukończył w tym mieście gimnazjum, a następnie studiował prawo w Petersburgu. W okresie powstania styczniowego, w kwietniu 1863 r. został mianowany komisarzem Rządu Narodowego na województwo lubelskie. Aresztowany przez władze carskie, był osadzony na Zamku Lubelskim, a następnie w warszawskiej Cytadeli. Został skazany na śmierć. Wyrok zamieniono mu na 10 lat ciężkich robót na Syberii. Na zesłanie udała się dobrowolnie jego żona, Elżbieta Pawłowska. W 1876 r. powrócił z zesłania do Lublina, prowadząc kancelarię adwokacką. Miał 7 dzieci. Został pochowany na cmentarzu przy ul. Lipowej. Przedstawiana postać ma wyjątkowo dwa imiona, ponieważ jego syn i wnuk, zasługujący na osobne biogramy, też mieli imię Adam. Syn Adam Kazimierz, urodzony na Syberii, jako ordynator szpitala w Lublinie, za działalność patriotyczną został wydalony przez władze carskie z Lublina, a w czasie okupacji był więziony przez Gestapo kilka miesięcy na Zamku Lubelskim. Jego wnuk Adam, doktor medycyny, ochotniczo wstąpił do armii w 1939 r. Walczył w obronie Polski, Francji i pod Monte Cassino.

Lubelska papiernia

3. Lubelska papiernia – największa w Rzeczypospolitej i tradycja jej działalności.

Jedyne w Polsce Muzeum Papiernictwa znajduje się w Dusznikach Zdroju. Chociaż jest obiektem, należącym do czeskiego i niemieckiego dziedzictwa kulturowego, to właśnie tam możemy się dowiedzieć, że największa papiernia w dawnej Polsce znajdowała się w Lublinie.

Lubelską papiernię założył były czeladnik w papierni w podkrakowskiej Mogile, Jan Fajfer (Feifer lub też: Pfeiffer). W 1538 r. uzyskał od króla Zygmunta I Starego dotację na budowę papierni we wsi Tatary przy Wielkim Stawie Królewskim, znajdującej się na granicy Lublina. Jego papiernia była murowana i miała dwa koła młyńskie. Po roku 1560 właściciel fabryki zmarł. Zakład po Fajferze przejął jego zięć, czeladnik Tomasz Wąs. Po pożarze w 1563 r. odbudował i rozbudował zakład, tworząc największą papiernię w całej Rzeczypospolitej, zasilaną czterema kołami. Rodzinną tradycję kontynuowali jego syn Adam Wąsowicz i wnuk Michał Wąsowicz. Pomyślność zakładu trwała do czasu najazdu wojsk moskiewsko-kozackich w 1655 r., które zniszczyły groblę, tak że młyny stanęły. Po kolejnych najazdach Szwedów i Rakoczego naprawiono groblę, ale papierni już nie uruchomiono – cały zakład zamieniono na młyn, nazywany tradycyjnie papiernią. W II połowie XIX wieku rodzina niemieckich przemysłowców Krausse postawiła w tym miejscu młyn parowy, a później – elektryczny. Papiernia Fajfera – Wąsa jest widoczna na najstarszym wizerunku Lublina Brauna i Hogenberga z 1618 r.

Meyer Józef (ok. 1720 – ok. 1760)

61. Meyer Józef (ok. 1720 – ok. 1760) – malarz. Pochodził z Brna na Morawach. Kształcił się w pracowni Franciszka Ecksteina. Około 1740 r. przybył do Polski. Wykonywał freski w stylu późnego baroku i rokoka w kościele jezuitów we Lwowie i w Trembowli. Po pożarze kościoła jezuitów w Lublinie p.w. św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty (10 III 1752 r.), kiedy runęło sklepienie, Józef Meyer w latach 1756-1757 wykonał iluzjonistyczne freski dla świątyni. Po zakończeniu dzieła w lubelskim kościele, w następnym roku wymalował w całości kościół p.w. Rozesłania Apostołów dla zakonu pijarów w Chełmie. Freski Meyera w lubelskiej katedrze są najwspanialszym przykładem malarstwa iluzjonistycznego w Polsce, tworzącego złudzenie perspektywy, trójwymiarowości i krzywizny, prezentującego światłocień i bogaty zestaw barw. Najlepsze efekty iluzji można obejrzeć w skarbcu, gdzie obok fresków są kielichy i monstrancje – arcydzieła sztuki złotniczej. Z kolei zakrystia akustyczna zdumiewa nas efektami doskonałej słyszalności w przeciwległych kątach. Oba miejsca znakomicie potwierdzają znaną zasadę: „Cudze chwalicie – swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”.

Łopaciński Hieronim

56. Łopaciński Hieronim (Rafał Lubicz, 1860-1906) – etnograf, historyk i bibliofil. Urodzony w Ośnie Górnym w Wielkopolsce. Studiował na Wydziale Filozoficzno-Historycznym w Warszawie. W 1884 r. został profesorem filologii i historii w gimnazjum w Lublinie. Był członkiem korespondentem Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie. Z pasją poświęcił się językoznawstwu i etnografii Lubelszczyzny. Zgromadził cenne dzieła literatury, w tym rzadkie druki i rękopisy, obejmujące prawie 12 tysięcy tomów – również opracowania do poznania historii Lublina. W 1901 r. zorganizował Wystawę sztuki i starożytności. W l. 1904-1905 odrzucił propozycje pracy na uczelniach we Lwowie i w Warszawie. Był współtwórcą Muzeum Lubelskiego i Biblioteki Publicznej w Lublinie. Dokonywał wielu cennych odkryć naukowych do poznania historii miasta: odczytał dokumenty dotyczące budowy kopuły w wieży kościoła Wniebowzięcia NMP, odkrył fresk w tym kościele, opisywał odkryte freski w kaplicy zamkowej. Zmarł na skutek nieszczęśliwego wypadku – wypadł z pędzącej bryczki, po spłoszeniu się koni. Jego imieniem nazwano Wojewódzką Bibliotekę Publiczną i ulicę na miasteczku akademickim.

Trybunał Koronny

Lublin mało znany – część 57:

5. Zasady funkcjonowania trybunału – część 54:

Sędziowie, zwani deputatami, byli wybierani na rok, w liczbie od 27 – do około 40. Ci wybierali spośród siebie marszałka trybunału koronnego. Po rocznym pełnieniu funkcji deputata, trzeba było odczekać 4 lata na ponowny wybór. Ponieważ kalendarzowo sesja trybunału zaczynała się w Piotrkowie, tam dokonywano wyboru nowych przewodniczących kolegium sędziowskiego. Ze względu na przerwę w pełnieniu funkcji, marszałkowie trybunału rzadko powtarzali swój urząd. Najwięcej, bo aż 4 razy funkcję marszałka trybunału pełnił Jan Tarło (1684-1750) – późniejszy wojewoda lubelski i sandomierski, mający w Lublinie swój pałac przy ul. Dolnej Panny Marii (obecnie – Wojewódzki Ośrodek Kultury).

Sprawy rozpatrywano alfabetycznie, według województw. Sprawy na sądach rozstrzygano jednomyślnie. W przypadku braku jednomyślności – powtarzano głosowanie. W przypadku braku jednomyślności w drugim głosowaniu – decydowano w trzecim głosowaniu większością głosów. W przypadku braku rozstrzygnięcia – sprawa trafiała do sejmu, a od 1607 r. – do następnej sesji trybunału.

Sąd odbywał się na pierwszym piętrze. W trybunale była też kaplica, w której odbywało się nabożeństwo przed każdą sesją. Na czas działania trybunału, burmistrz i rajcy przechodzili do innych pomieszczeń. W XVIII wieku urzędowali w tzw. „małym ratuszku” – w lokalu, przy ul. Archidiakońskiej 5 (obecnie – od 2000 r. znajduje się tam nad drzwiami relief z herbem miasta).
Trybunał jest widoczny na obrazie „Pożar miasta Lublina w 1719 roku” jako jasnoróżowy obiekt w stylu barokowym, z dzwonem na frontonie. A więc – po rozpatrzeniu sprawy przez sąd, na ogłoszenie wyroku zwoływano strony dzwonem.

Archiwum trybunału mieściło się w pomieszczeniach klasztoru oo. dominikanów. Zostało wywiezione do Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie i tam spłonęło w czasie Powstania Warszawskiego w 1944 r.

 

7. Prestiż sędziego trybunału – część 55

Na rozpoczęcie sesji marszałek i prezydent zjeżdżali przed trybunał uroczyście karocami, w eskorcie wojska (ta karoca pojawia się w „Legendzie o czarciej łapie”). Urząd był sprawowany w zasadzie honorowo – bez stałych pensji, ale sędziowie pobierali tak zwaną taksę od każdej sprawy. Miasto miało obowiązek zapewnić sędziom bezpłatną kwaterę, a jurydyki – wyżywienie.

Rzecz oczywista – zarówno sędziowie, jak i palestra (adwokatura), nie byli zainteresowani szybkim kończeniem procesów. Taksy, to były zarobki oficjalne, ponieważ sędziowie byli często przekupni (!). Zazwyczaj trybunał był etapem w karierze wielu polityków, mających większe ambicje. A więc – zanim ktoś na długie lata został posłem, a oprócz tego – starostą, wojewodą, marszałkiem, czy nawet kanclerzem, często zaczynał swoją karierę w trybunale.

Przy okazji – prestiż zawodu sędziego wyrażał się również w tym, że panowie sędziowie, po ciężkiej pracy szli sobie podziemnym przejściem na drinki do pobliskiej winiarni „Pod Fortuną”, zastrzeżonej w tym czasie wyłącznie dla nich, a wracając z niej często w różnym stanie upojenia alkoholowego, nie natknęli się na żadnego „paparazzi”, który by dyskredytował ich majestat władzy.

 

8. Palestra. ( część 56)

Istnienie trybunału przyczyniało się do rozwoju adwokatury, czyli tak zwanej palestry. W przeciwieństwie do sędziów, często nie znających dobrze prawa, adwokaci byli biegłymi w ich przepisach. Wielość spraw zapewniała im niezłe utrzymanie, a przysłowiowy z „Ogniem i mieczem” proces o gruszę i jej owoce, mógł ciągnąć się latami, czy nawet dziesiątkami lat, by pełnomocnicy zacietrzewionych stron mogli dłużej „doić” swoich klientów. Warto pamiętać, że po Unii Lubelskiej, do Polski została przyłączona Ukraina, a polska szlachta i polonizujący się szybko ukraińscy bojarzy znani byli z wyjątkowego warcholstwa i pieniactwa, dając sędziom i adwokatom ciągłe utrzymanie.

„Na patrona z trybunału, co milczkiem wypróżniał rondel…”

Trybunał Koronny odbywał się przemiennie w Lublinie i w Piotrkowie Trybunalskim, Trybunał Litewski – pierwotnie w Wilnie, a później – w Nowogródku i w Mińsku. Bohater ballady Mickiewicza, mąż pani Twardowskiej, pochodził z Nowogródka, gdzie do dziś karczma „Rzym się nazywa” (dziwne – że dotąd Lublin nie jest miastem partnerskim Nowogródka, choć łączy te miasta historia trybunału). Kim więc był ten patron? – ano nikim innym, jak tylko adwokatem, występującym w imieniu powoda lub pozwanego, mówiąc inaczej – pełnomocnikiem strony.

9. Znani marszałkowie, prezydenci i adwokaci:

1. Znanymi marszałkami Trybunału Koronnego byli:

a) Eustachy Potocki (1754), ojciec Ignacego – twórcy Konstytucji 3 Maja i Stanisława Kostki – prezesa Rady Ministrów w Księstwie Warszawskim oraz ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego w Królestwie Polskim, właściciel pałacu przy ul. Staszica, a później – rezydencji w Radzyniu Podlaskim,

b) Andrzej Zamoyski (1762) – późniejszy kanclerz, reformator oświeceniowy,

c) Stanisław Małachowski (1775) – późniejszy marszałek Sejmu Wielkiego, znany jako sędzia, słynący z bezstronności, nazywany „Arystydesem polskim” (wzorem uczciwości).

2. Znanymi prezydentami Trybunału Koronnego byli:

a) Bernard Maciejowski (1586) – fundator kościoła św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty (obecnej katedry) oraz jezuickiego klasztoru i kolegium, późniejszy kardynał i prymas Polski,

b) Ignacy Krasicki, poeta (1765), późniejszy biskup. Zapoznając się z wieloma sprawami kościelno-klasztornymi, miał inspirację do napisania „Monachomachii” – wojny mnichów w zakonach (niektórzy za miejsce akcji tego utworu wskazują właśnie Lublin).

3. Najbardziej znanymi adwokatami, zwanymi też palestrantami, lub jeszcze patronami, byli:

a) Alojzy Feliński (1788-1789), późniejszy autor hymnu „Boże, coś Polskę” z 1816 r., z ówczesnym refrenem: „Przed Twe ołtarze zanosim błaganie, króla (cara) naszego zachowaj nam Panie”,

b) Kajetan Koźmian (1788-1792), poeta późnego klasycyzmu, znany z polemiki z romantykami.

Dobrucki Stanisław

15. Dobrucki Stanisław (1862-1919) – lekarz, działacz społeczny. Urodzony w Szarogrodzie na Podolu, ukończył studia w Warszawie i w czeskiej Pradze. W 1887 r. zamieszkał w Lublinie. Został ordynatorem Szpitala Żydowskiego przy ul. Lubartowskiej, a następnie Szpitala św. Wincentego a Paulo przy ul. Staszica. Dobrucki okazał się znakomitym chirurgiem i organizatorem, zaopatrując oddział w najnowsze zdobycze techniki (rentgen). Zasłynął także jako pionier w wykonywaniu operacji wyrostka robaczkowego (1904 r.)., a także w zwalczaniu cholery w 1892 r. Był przez 6 lat (aż do śmierci) prezesem Lubelskiego Towarzystwa Lekarskiego. Poza działalnością zawodową, lekarz angażował się w działalność społeczną, polityczną i kulturalną. Kandydował do rosyjskiej Dumy oraz zasiadał w Radzie Miasta. W czasie I wojny światowej otrzymał list pochwalny od dowództwa rosyjskiego za ratowanie rannych żołnierzy. Wsparł Muzeum Lubelskie swoją bogatą kolekcją numizmatyczną. Utworzył również kwartet smyczkowy, a następnie orkiestrę, w której sam grywał na różnych instrumentach. Zmarł w Lublinie. Został pochowany na cmentarzu przy ul. Lipowej. Był żonaty, miał syna i 3 córki.